26 października 2021

Nierozpoznanie raka – zadośćuczynienie za błędną diagnozę

W jednym z prowadzonych przez kancelarię postępowań o odszkodowanie za błąd medyczny, Sąd Okręgowy w Gliwicach zasądził na rzecz powódki kwotę 70.000,00 zł zadośćuczynienia wraz z odsetkami za czas trwania procesu, w tym kwotę 50.000,00 zł – za naruszenie dóbr osobistych w postaci prawa do ochrony zdrowia i życia, podjęcia leczenia w najszybszym możliwym terminie oraz decydowania o dalszym postępowaniu adekwatnym do stanu zdrowia i kwotę 20.000,00 zł – za naruszenie prawa pacjenta do informacji o swoim stanie zdrowia.
Powódka była od wielu lat pod pacjentką Poradni Chorób Piersi śląskiej placówki medycznej, gdzie regularnie zgłaszała się na konsultacje lekarskie i wykonywała badania diagnostyczne. Praktyką tej placówki medycznej było, że wyniki badań diagnostycznych, zlecanych przez lekarza prowadzącego, trafiały z pracowni diagnostycznej do lekarza prowadzącego. Jeżeli wynik badania nie był niepokojący pozostawiany był w dokumentacji medycznej pacjentki i informowano o nim pacjentkę podczas kolejnej planowej wizyty kontrolnej. Jeżeli natomiast wynik był niepokojący, to pacjentka była wzywana na wizytę lekarską ponadplanową w celu poszerzenia diagnostyki.

Powódka po wykonaniu badania mammograficznego w lipcu 2015 r., którego wynik wskazywał na niepokojącą, podejrzaną o proces nowotworowy zmianę, nie została o tym poinformowana, ani tym bardziej wezwana na wizytę lekarską celem pogłębienia diagnostyki. Powódka dowiedziała się o wyniku tego badania dopiero podczas kolejnej rutynowej kontroli lekarskiej, po około 11 miesiącach od wykonania ostatniego badania mammograficznego. Wówczas wykonana poszerzona diagnostyka potwierdziła nowotworowy charakter zmiany z przerzutami do węzłów chłonnych i powódce amputowano pierś.

Sąd, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, uznał, że zaniedbania organizacyjne placówki medycznej spowodowały naruszenie dóbr osobistych powódki oraz jej praw jako pacjenta i zasądził z obu tytułów na rzecz powódki zadośćuczynienie.

W ocenie powódki błąd organizacyjny placówki medycznej doprowadził jednocześnie do uszczerbku na zdrowiu i rozstroju zdrowia powódki, co powódka wykazała w procesie za pomocą opinii biegłych. W ocenie biegłego chirurga-onkologa, gdyby bowiem powódka podjęła leczenie ok. 11 miesięcy wcześniej, to z dużą dozą prawdopodobieństwa była poddana operacji oszczędzającej pierś, a w takiej sytuacji – zgodnie z opinią biegłego onkologa-radiologa – zakres radioterapii byłby mniejszy, a co za tym idzie również odczyn popromienny.

Ponadto, w ocenie powódki, kwota przyznanego zadośćuczynienia, zwłaszcza w zakresie naruszenia prawa pacjenta jest rażąco zaniżona. Tego rodzaju błędy, które skutkują opóźnieniem w rozpoczęciu leczenia onkologicznego, w ocenie powódki, są szczególnej wagi. Jak powszechnie wiadomo, leczenie chorób onkologicznych rokuje najkorzystniej, gdy jest wcześnie rozpoczęte. W powyższym zakresie wyrok będzie przedmiotem apelacji powódki.

Sprawę prowadziła Mec. Jolanta Budzowska i Mec. Iwona Świętek-Wołosiuk.

Inne wygrane sprawy