Początkowo szpital szedł w zaparte. Ówczesna dyrekcja twierdziła, że paraliż to jedynie „skutek uboczny operacji” i ryzyko, z którym rodzina musiała się liczyć. Matka Piotra, pani Jolanta, nie dała się jednak uciszyć anglojęzycznymi artykułami medycznymi podsuwanymi przez placówkę. Wspólnie z mecenas Jolantą Budzowską rzuciła wyzwanie systemowi.

Była to pierwsza tak szeroko nagłośniona sprawa o błąd medyczny w Polsce. Pod domem rodziny w małej Rudzicy parkowały wozy transmisyjne najważniejszych stacji telewizyjnych, a w pomoc zaangażował się nawet Artur Rojek z zespołu Myslovitz. Proces ten na zawsze odmienił polskie sądownictwo i prawa pacjenta, kończąc się zasądzeniem rekordowego - jak na tamte czasy - odszkodowania.
Dzisiaj Piotr ma 28 lat. Choć otwarcie mówi o cieniu, jaki tamto wydarzenie rzuciło na jego życie osobiste i zdrowie, nie stał się ofiarą. Został specjalistą od sztucznej inteligencji, asystentem na Uniwersytecie Bielsko-Bialskim, a studenci dosłownie walczą o miejsca na jego zajęciach. Zaraża humorem, dystansem i niesamowitą siłą ducha.
„Zabrali mi nogi, dali coś w zamian, ale zdrowia mi to przecież nie zwróci” – mówi dziś Piotr.

Jak potoczyły się losy lekarki i pielęgniarki, które doprowadziły do tej tragedii? W jaki sposób przypadek połączył historię Piotra z liderem Myslovitz? I jak wygląda codzienna walka młodego naukowca z barierami, które napotyka na swojej drodze?
👉 [KLIKNIJ TUTAJ I PRZECZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ] –-Poznaj pełny, poruszający reportaż o determinacji, walce o sprawiedliwość i życiu, które mimo przeciwności napisało niesamowity scenariusz.
Źródło - Artykuł powstał na podstawie reportażu opublikowanego w serwisie Gazeta Wyborcza (Wyborcza.pl).