34-latka zgłosiła się do szpitala w piątym miesiącu ciąży. Zmarła, bo lekarze zwlekali z usunięciem martwego płodu. Prokuratura wznowiła śledztwo w sprawie pani Justyny.
Z opinii krajowego konsultanta wynika, że podczas pobytu pacjentki w szpitalu w Wodzisławiu Śląskim doszło do nieprawidłowości takich jak:
nieadekwatna do sytuacji antybiotykoterapia
niewystarczające monitorowanie stanu ogólnego i parametrów stanu zapalnego (pacjentki nie monitorowano przez kolejne 12 godzin)
brak decyzji o zabiegowym ukończeniu ciąży i będące tego następstwem zbyt długie kontynuowanie postępowania zachowawczego.
Prokuratura zdecydowała o wznowieniu postępowania karnego w tej sprawie. Przypuszczam, że pomogło medialne nagłośnienie śmierci pacjentki. Wczoraj w końcu otrzymaliśmy decyzję RPP oraz opinię krajowego konsultanta. Wygląda na to, że sprawa w końcu ruszy z miejsca - wskazuje mecenas Jolanta Budzowska
