Ogromne komplikacje po prostym zabiegu… [06.2015]
Zabieg cholecystektomii przebiegł, jak początkowo sądzono, bez komplikacji – te jednak pojawiły się już kilka godzin po operacji. U powódki wystąpiło ostre zapalenia trzustki i szereg dalszych powikłań, w związku z którymi poddano powódkę licznym zabiegom operacyjnym. Stan powódki bardzo długo był ciężki, ale w końcu się ustabilizował; po ponad 3 – miesięcznej hospitalizacji powódka wreszcie została wypisana do domu.
Po około miesiącu pobytu w domu niespodziewanie pojawił się jednak u powódki silny ból stawów kolanowych, a później także łokciowych. Powódka zgłaszała ten fakt lekarzom, długo był on jednak bagatelizowany. Dopiero po upływie kolejnych kilku tygodni powódka została skierowana do szpitala. Tam po wykonaniu badań mikrobiologicznych zdiagnozowano u powódki przewlekłe krwiopochodne zakażenie gronkowcowe obu kości udowych i piszczelowych, obu stawów kolanowych i prawego stawu łokciowego. W wyniku tego rozpoznania powódkę wielokrotnie w ciągu kolejnych miesięcy poddawano zabiegom operacyjnym. Zakażenie i jego leczenie wiązało się dla powódki z wielomiesięcznym, ogromnym cierpieniem. Powódka została wypisana ze szpitala dopiero po upływie pół roku – jednak przy wypisie nadal obie nogi miała unieruchomione w gipsie na całej długości i nie mogła się poruszać. Powrót do względnej sprawności zajął powódce kolejny rok.
Proces wytoczony przez Kancelarię w imieniu powódki trwał jedenaście lat. Pierwotnie sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, niemniej jednak Sąd Apelacyjny uchylił ten wyrok i sprawa wróciła do ponownego rozpoznania w Sądzie Okręgowym. Po przeprowadzeniu kolejnych dowodów, w tym po kilku opinii biegłych, Sąd Okręgowy wydał wyrok ponowny, tym razem zasądzając na rzecz powódki zadośćuczynienie w wysokości 150 000 zł, a nadto odszkodowanie oraz rentę (również wstecz za czas trwania procesu) – z odsetkami za ostatnie 11 lat. Sąd uznał, że leczenie powikłań po cholecystektomii przebiegało prawidłowo, a szpital nie ponosi odpowiedzialności za ostre zapalenia trzustki (OZT), z którego wystąpieniem należało się liczyć, a czego po pierwszych opiniach biegłych strona powodowa nie kwestionowała. Sąd uwzględnił jednak zarzuty powódki dotyczące spowodowanego u niej zakażenia gronkowcem złocistym, a także spóźnionego, nieprawidłowego diagnozowania i leczenia tego zakażenia, w wyniku którego powódka doznała znacznego uszczerbku na zdrowiu i z tego tytułu przyznał wspomniane odszkodowanie.
Wyrok nie jest prawomocny.
Sprawdź inne wygrane sprawy
Brak informacji o wyniku badania RM
Pacjentka nie została poinformowania przez placówkę medyczną o niekorzystnym wyniku badania MR piersi, mimo zapewnienia, że w razie niekorzystnego wyniku zostanie niezwłocznie wezwana na konsultację, poza terminem planowej kontroli.
Nierozpoznanie choroby nowotworowej - 100 tys. za naruszenie praw pacjenta
Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 listopada 2025 r. zasądził na rzecz klientki kancelarii BFP wysokie zadośćuczynienie z tytułu naruszenia praw pacjenta, które łącznie z kwotą dobrowolnie wypłaconą przez pozwanego w trakcie postępowania sądowego, wyniosło 100.000 złotych. Kwota ta została powiększona przez Sąd przez odsetki ustawowe za opóźnienie, liczone za ponad 10 lat procesu.
Zadośćuczynienie dla spadkobierców za opóźnienie rozpoznania powikłań w pacjentki
Przedmiotem postępowania sądowego były roszczenia powodów, spadkobierców zmarłej w trakcie procesu powódki. U pacjentki w trakcie histerektomii doszło do uszkodzenia moczowodów, które nie zostało rozpoznane w pozwanym szpitalu.