+48 12 428 00 70krakow@bf.com.pl
FacebookYouTubeInstagram
BFP Kancelaria
Kim jesteśmy

O kancelarii

Historia i misja

Nasz zespół

Poznaj prawników

Wyróżnienia

Nagrody i rankingi

Pro Bono

Działalność społeczna

Budzowska Fiutowski i PartnerzyCo oferujemy
Co oferujemy

Odszkodowania za wypadki

Komunikacyjne, lotnicze, sportowe

Odszkodowania za błędy medyczne

Kompleksowa reprezentacja ofiar błędów lekarskich

Obsługa prawna przedsiębiorstw

Stała obsługa prawna film każdej wielkości

Nieruchomości

Transakcje i regulacja stanu prawnego nieruchomości

Budzowska Fiutowski i PartnerzyWszystkie usługi
Wygrane sprawy
Wiedza

Publikacje

Artykuły prawne

Aktualności

Newsy ze świata BFP

Blogi

Nasze blogi tematyczne

Do pobrania

Dokumenty

Budzowska Fiutowski i PartnerzyCo oferujemy
Projekty UE
Logo Unii EuropejskiejSkontaktuj się z nami
+48 12 428 00 70
PLEN
Kim jesteśmy
Co oferujemy
Wygrane sprawy
Wiedza
Projekty UE
Skontaktuj się z nami
BFP
30 lat doświadczenia
Pełna dyskrecja
Najwyższe wygrane w Polsce
Dostępni każdego dnia

Są sprawy, które nie mogą czekać.

BFP Kancelaria Prawna

Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni. Eksperci w prawie medycznym, odszkodowaniach i obsłudze firm. Łączymy krajowe doświadczenie z międzynarodowymi standardami.

+48 12 428 00 70krakow@bf.com.plul. Sienna 11/1 31-041 Kraków
FacebookYouTubeInstagram

Kancelaria

  • Kim jesteśmy
  • Nasz zespół
  • Kariera

Usługi prawne

  • Błędy medyczne
  • Obsługa przedsiębiorstw

Wiedza

  • Publikacje
  • Nasze blogi
  • Wygrane sprawy
  • Do pobrania

© 2026 Kancelaria Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni.

·

Realizacja: ENATIV

Polityka prywatności
  1. Strona główna
  2. /
  3. Strona główna
  4. /
  5. Wygrane sprawy
  6. /
  7. Rozlane zapalenie otrzewnej – za opóźnienie w diagnozie i błąd medyczny ponad 400 tys. zł.!
Błędna/spóźniona diagnoza

Rozlane zapalenie otrzewnej – za opóźnienie w diagnozie i błąd medyczny ponad 400 tys. zł.!

Klient został odesłany do domu po kilku dobach. Już kolejnego dnia po wypisie trafił jednak do tego samego szpitala, z jeszcze silniejszymi dolegliwościami. Zakładając tym razem, że nastąpił nawrót choroby onkologicznej, Klienta przekazano do szpitala (szpitala B), w którym przed laty się leczył.

W drugim ze szpitali zlecono wobec Klienta diagnostykę, nadal jednak przez wiele kolejnych dni nie podejmowano interwencji chirurgicznej, która, jak się później okazało, była konieczna. Gdy wreszcie naszego Klienta zoperowano, stwierdzono liczne ropnie i rozlane zapalenie otrzewnej (odessano ponad 3 litry ropy); pacjent był już w stanie poważnego zagrożenia życia. Podczas operacji zaszła konieczność wycięcia znacznej części jelita, które następnie zeszyto „koniec do końca”. Okazało się to postępowaniem nieprawidłowym. W tak masywnym stanie zapalnym jelito się bowiem rozeszło i konieczne było wykonanie kolejnej operacji, aby ratować życie pacjenta, wyłaniając stomię. Stomia – skutek błędu medycznego – była codziennością pacjenta przez ponad rok, aż wreszcie operacyjnie udało się ją zamknąć. Pacjent pozostał jednak trwale okaleczony – po tak znacznej resekcji jelita jego codzienne funkcjonowanie jest znacznie upośledzone.

W procesie, który wiąże się z tą historią pozwano obydwa szpitale – obydwa bowiem dopuściły się zdaniem powoda istotnych uchybień. W obu doszło do opóźnienia w diagnozie i leczeniu, co skutkowało po stronie powoda znaczną szkodą i krzywdą. Ostatecznie jednak w wyroku Sądu I instancji uznano odpowiedzialność tylko pierwszego z pozwanych. Sąd przyjął, że pierwszy szpital mógł podjąć takie działania, które pozwoliłyby powodowi uniknąć szkody. Natomiast w stanie, w jakim powód trafił do drugiego szpitala, szanse na jego skuteczne leczenie były już zbyt małe, aby obciążyć go odpowiedzialnością.

Sprawę skomplikowało orzeczenie Sądu drugiej instancji, wydane w efekcie apelacji szpitala A. Sąd ten uznał bowiem, że szpital A, który obciążono odpowiedzialnością za stan zdrowia powoda nie może odpowiadać za cały uszczerbek na zdrowiu, jakiego powód doznał, w sytuacji, w której i szpital B popełnił pewne błędy - nawet jeśli te błędy nie miały aż tak dużego znaczenia, aby zasądzać od szpitala B jakiekolwiek kwoty. Sąd odwoławczy uznał też, że należy rozdzielić szkodę wywołaną przez szpital A od szkody spowodowanej przez Szpital B i przyjął w efekcie, że szpital A odpowiada tylko za 2/3 szkody powoda, obniżając o 1/3 zasądzone na rzecz powoda zadośćuczynienie.

Od tego wyroku Kancelaria BFP złożyła w imieniu powoda skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Argumentowaliśmy, że szkoda na zdrowiu powoda jest jedna i niepodzielna. Jest nią uszczerbek na zdrowiu, którego można było uniknąć włączając prawidłowe leczenie zarówno w szpitalu A, jak i w szpitalu B. Różnica polegała jedynie na tym, że z upływem czasu szanse na uniknięcie tej szkody były coraz mniejsze.

Skarga kasacyjna przyniosła oczekiwany efekt. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, zwracając sprawę do rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu. Stwierdził, że jeżeli Sąd Apelacyjny dostrzega jakąś oddzielną szkodę, za którą miałby odpowiadać wyłącznie szpital B, to powinien ją dokładnie zdefiniować uzasadniając swoje stanowisko; nie wystarcza bowiem enigmatyczne rozdzielenie proporcji „udziału w szkodzie” na 2/3 i 1/3.

Sprawa wróciła zatem do ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny - i dziś (3 lipca 2020 r.) została rozstrzygnięta na korzyść naszego Klienta!

Sąd Apelacyjny po ponownym zapoznaniu się ze sprawą uznał, że wyrok Sądu I instancji był w pełni prawidłowy, że ciężar odpowiedzialności za uszczerbek na zdrowiu powoda ciąży na szpitalu A, zaś pierwotnie zasądzone na rzecz naszego Klienta zadośćuczynienie było odpowiednio wysokie i w pełni adekwatne do krzywdy, jakiej doznał. Oznacza to, że nasz Klient otrzyma dodatkową sumę zadośćuczynienia, która, poprzednio zakwestionowana, nie została wcześniej powodowi wypłacona. Dodatkowo, Klient otrzyma także odszkodowanie, rentę i odsetki od 2013 roku.

Cały proces trwał 8 lat - choć to (niestety!) nie jest rekord. Ważniejsze jednak niż czas jest w tej historii coś innego – jest ona dowodem na to, że zaangażowanie i wytrwałość pozwalają doprowadzić sprawy naszych Klientów do szczęśliwego końca. Rozstrzygnięcia, z jakimi się spotykamy nie zawsze są takie, jakich byśmy oczekiwali – ale jeżeli mamy argumenty i środki, aby je kwestionować, będziemy Państwa przekonywać, że nie warto się poddawać:)

SN.jpg
Poprzednia
Śmierć osoby najbliższej, tętniak aorty - ugoda
Następny
Wyrok skazujący w sprawie błędnego podania leku
Szczegóły sprawy
Kategoria
Błędna/spóźniona diagnoza, Błąd operacyjny, Błąd medyczny

Masz podobną sprawę?

Bezpłatna ocena szans na wygraną. Skontaktuj się z naszym zespołem.

+48 12 428 00 70Bezpłatna konsultacja
Inne wygrane

Sprawdź inne wygrane sprawy

Wszystkie sprawy
Błąd w leczeniu

Wygrana w sprawie o błąd medyczny – zadośćuczynienie za nieprawidłowe przeprowadzenie procedury terminacji ciąży

Wyrokiem z 17 kwietnia 2026 r. Sąd Okręgowy w Krakowie zasądził na rzecz naszej Klientki 75.000 zł zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 2018 r. Sprawa dotyczyła błędu medycznego przy przeprowadzeniu procedury terminacji ciąży.

Jolanta Budzowska · Michał Krzanowski
Leczenie ortopedyczne

Błąd medyczny podczas artroskopii kolana – usunięcie zdrowego więzadła krzyżowego przedniego, nieprawidłowa rekonstrukcja ACL

Wyrokiem z dnia 30 marca 2026 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził na rzecz Klienta kancelarii BFP kwotę 167.675,35 zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie oraz ustalił odpowiedzialność pozwanych na przyszłość za dalsze ewentualne szkody związane z nieprawidłowym leczeniem.

Ugoda

Operacja z przekroczeniem zgody pacjenta

W dniu 24 lutego 2026 r. kancelaria w imieniu jednej ze swoich klientek zawarła ugodę sądową z ubezpieczycielem szpitala. Na mocy tej ugody poszkodowana pacjentka otrzyma kwotę blisko 151.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania za szkodę wynikłą wskutek nieprawidłowo udzielonych jej w szpitalu świadczeń medycznych.

Jolanta Budzowska · Iwona Świętek-Wołosiuk