Wysokie zadośćuczynienie -niedotlenienie po operacji kręgosłupa
Reprezentowany przez kancelarię BFP powód, będący stosunkowo młodą i zdrową osobą, został poddany leczeniu operacyjnemu dyskopatii szyjnej. Nie była to interwencja ze wskazań pilnych, miała natomiast na celu przede wszystkim poprawę jego komfortu życia.
Kilka godzin po zabiegu u pacjenta pojawił się obrzęk szyi, który jednak został przez personel uznany za zjawisko fizjologiczne. W następnych godzinach nie był on obserwowany, co skutkowało przeoczeniem jego narastania - do tego stopnia, że pacjent zaczął się dusić. Gdy to dostrzeżono, stan pacjenta był już na tyle ciężki, że pomimo interwencji lekarzy -anestezjologów, doszło do zatrzymania krążenia, a jego przywrócenie – choć ostatecznie skuteczne – zajęło stosunkowo dużo czasu. W efekcie doszło do ciężkiego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego pacjenta, który już nigdy nie odzyskał sprawności. Przez dalsze blisko 3 lata znajdował się w stanie wegetatywnym, po czym już po wytoczeniu w jego imieniu powództwa, doszło do jego zgonu.
Do postępowania wstąpili spadkobiercy pacjenta – dwójka jego synów, którzy wraz z żoną pacjenta odziedziczyli w częściach równych dochodzone roszczenia. Żona pacjenta również dochodziła odziedziczonych roszczeń, przy czym była stroną postępowania już uprzednio, albowiem dochodziła także zadośćuczynienia za naruszenie jej dóbr osobistych – prawa do niezakłóconego życia rodzinnego.
Przeprowadzone postępowanie dowodowe, a w tym w szczególności dowody z opinii biegłych, pozwoliło na ustalenie, że w sprawie nie doszło do żadnego nagłego zdarzenia, jak np. reakcja alergiczna albo krwotok, które mogłoby uzasadniać gwałtowne i nieprzewidywalne pogorszenie się stanu pacjenta. Przeciwnie, w opiniach wskazano, że to pogorszenie było przewidywalne, że obrzęk szyi narastał od co najmniej kilku godzin, oraz że prawidłowa opieka pooperacyjna mogła zapobiec tragedii. W tym zakresie biegli wyjaśnili, że w przypadku tego rodzaju zabiegów, w okresie pooperacyjnym należy przykładać szczególną wagę do obserwacji okolicy miejsca operowanego, albowiem narastający obrzęk jest stosunkowo często występującym powikłaniem, a w dodatku, ze względu na lokalizację, może nieść za sobą bardzo poważne konsekwencje – tak jak miało to miejsce w sprawie niniejszej.
W wyroku z dnia 30 marca 2021 r. Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo w olbrzymiej części. W szczególności, w całości uwzględnione zostało żądanie zasądzenia zadośćuczynienia za krzywdę, naruszenie dobra osobistego oraz naruszenie praw pacjenta w łącznej kwocie 1.100.000,00 zł, którego dochodził zmarły pacjent, a które zostało po jego śmierci odziedziczone przez żonę i synów. Również w całości uwzględniono żądanie zasądzenia zadośćuczynienia w wysokości 200.000,00 zł na rzecz żony pacjenta z tytułu naruszenia jej dóbr osobistych. Rentę, dochodzoną przez zmarłego pacjenta w okresie do dnia jego śmierci, sąd uwzględnił częściowo.
Wyrok nie jest prawomocny. Powodów w procesie reprezentuje mec. Jolanta Budzowska, mec. Michał Krzanowski oraz mec. Karolina Kolary.
Sprawdź inne wygrane sprawy
Zadośćuczynienie za upadek ze stołu zabiegowego
Sukcesem zakończyły się prowadzone przez nas negocjacje w sprawie ugodowego zakończenia sporu i uzyskania dla naszego Klienta zadośćuczynienia za upadek ze stołu zabiegowego po wykonanym zabiegu koronarografii.
Sprawiedliwość dla pacjentki: 700 000 zł zadośćuczynienia za błędy medyczne
Wyrokiem z dnia 21 października 2024 r. Sąd zasądził na rzecz naszej Klientki zadośćuczynienie w łącznej kwocie 700 000 zł z odsetkami za sześć lat procesu, a ponadto odszkodowanie, rentę zaległą oraz rentę bieżącą w kwocie ok. 6700 zł miesięcznie.
Rekompensata za nierozpoznane powikłanie przy znieczuleniu
Sukcesem zakończyły się prowadzone przez nas negocjacje w sprawie ugodowego zakończenia sporu i uzyskania dla naszej Klientki wysokiej rekompensaty za powikłania po znieczuleniu.
