Zbagatelizowany uraz nadgarstka [04.2015 r.]
Powód, młody mężczyzna, w trakcie zjazdu na snowboardzie upadł i doznał urazu nadgarstka; uraz ten zaopatrzono w pobliskim szpitalu. Następnie powód konsultował jeszcze swój stan zdrowia w lecznicy prywatnej w miejscu zamieszkania - tam jednak bez dalszej diagnostyki potwierdzono postawione wcześniej rozpoznanie i utrzymano leczenie. Gdy po kilku tygodniach noszenia opatrunku gipsowego, a później rehabilitacji ręka nadal bolała i nie była w pełni sprawna, powód wykonał dalsze badania. Z badań tych wynikało, że pierwotnie postawiona diagnoza była niewłaściwa (niepełna), a leczenie – niewystarczające.
Nierozpoznany, zastarzały już uraz wymagał leczenia operacyjnego, które jednak po tak długim czasie było z jednej strony trudniejsze, a z drugiej - nie mogło dać tak dobrych rezultatów, jakich można byłoby spodziewać się gdyby prawidłowe leczenie było wdrożone od razu. W efekcie nieprawidłowej diagnozy proces leczenia powoda trwał zatem znacznie dłużej, a leczenie to nie doprowadziło do pełnego wyzdrowienia (biegły stwierdził u powoda stały uszczerbek na zdrowiu).
W postępowaniu sądowym powód skierował swoje roszczenia zarówno przeciwko szpitalowi, gdzie wykonano pierwotne badanie i założono opatrunek gipsowy, jak i przeciwko prywatnej placówce, której lekarz nie zweryfikował postawionej wcześniej diagnozy i w związku z tym podtrzymał błędną decyzję terapeutyczną. Sąd Okręgowy w Warszawie, po przeprowadzonym postępowaniu dowodowym - w tym na podstawie opinii ortopedy oraz radiologa uznał, że istotnie oba pozwane podmioty ponoszą odpowiedzialność za doznany przez powoda uszczerbek na zdrowiu, a także za naruszenie praw powoda jako pacjenta. W efekcie Sąd zasądził na rzecz powoda zadośćuczynienie w łącznej kwocie 120 tys. zł, a także odszkodowanie pokrywające zwrot kosztów leczenia.
Wyrok nie jest prawomocny.
Sprawdź inne wygrane sprawy
Brak informacji o wyniku badania RM
Pacjentka nie została poinformowania przez placówkę medyczną o niekorzystnym wyniku badania MR piersi, mimo zapewnienia, że w razie niekorzystnego wyniku zostanie niezwłocznie wezwana na konsultację, poza terminem planowej kontroli.
Nierozpoznanie choroby nowotworowej - 100 tys. za naruszenie praw pacjenta
Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 listopada 2025 r. zasądził na rzecz klientki kancelarii BFP wysokie zadośćuczynienie z tytułu naruszenia praw pacjenta, które łącznie z kwotą dobrowolnie wypłaconą przez pozwanego w trakcie postępowania sądowego, wyniosło 100.000 złotych. Kwota ta została powiększona przez Sąd przez odsetki ustawowe za opóźnienie, liczone za ponad 10 lat procesu.
Zadośćuczynienie dla spadkobierców za opóźnienie rozpoznania powikłań w pacjentki
Przedmiotem postępowania sądowego były roszczenia powodów, spadkobierców zmarłej w trakcie procesu powódki. U pacjentki w trakcie histerektomii doszło do uszkodzenia moczowodów, które nie zostało rozpoznane w pozwanym szpitalu.