+48 12 428 00 70krakow@bf.com.pl
FacebookYouTubeInstagram
BFP Kancelaria
Kim jesteśmy

O kancelarii

Historia i misja

Nasz zespół

Poznaj prawników

Wyróżnienia

Nagrody i rankingi

Pro Bono

Działalność społeczna

Budzowska Fiutowski i PartnerzyCo oferujemy
Co oferujemy

Odszkodowania za wypadki

Komunikacyjne, lotnicze, sportowe

Odszkodowania za błędy medyczne

Kompleksowa reprezentacja ofiar błędów lekarskich

Obsługa prawna przedsiębiorstw

Stała obsługa prawna film każdej wielkości

Nieruchomości

Transakcje i regulacja stanu prawnego nieruchomości

Budzowska Fiutowski i PartnerzyWszystkie usługi
Wygrane sprawy
Wiedza

Publikacje

Artykuły prawne

Aktualności

Newsy ze świata BFP

Blogi

Nasze blogi tematyczne

Do pobrania

Dokumenty

Budzowska Fiutowski i PartnerzyCo oferujemy
Projekty UE
Logo Unii EuropejskiejSkontaktuj się z nami
+48 12 428 00 70
PLEN
Kim jesteśmy
Co oferujemy
Wygrane sprawy
Wiedza
Projekty UE
Skontaktuj się z nami
BFP
30 lat doświadczenia
Pełna dyskrecja
Najwyższe wygrane w Polsce
Dostępni każdego dnia

Są sprawy, które nie mogą czekać.

BFP Kancelaria Prawna

Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni. Eksperci w prawie medycznym, odszkodowaniach i obsłudze firm. Łączymy krajowe doświadczenie z międzynarodowymi standardami.

+48 12 428 00 70krakow@bf.com.plul. Sienna 11/1 31-041 Kraków
FacebookYouTubeInstagram

Kancelaria

  • Kim jesteśmy
  • Nasz zespół
  • Kariera

Usługi prawne

  • Błędy medyczne
  • Obsługa przedsiębiorstw

Wiedza

  • Publikacje
  • Nasze blogi
  • Wygrane sprawy
  • Do pobrania

© 2026 Kancelaria Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni.

·

Realizacja: ENATIV

Polityka prywatności
  1. Strona główna
  2. /
  3. Strona główna
  4. /
  5. Publikacje
  6. /
  7. Czy błędów medycznych nie da się uniknąć? - rozmowa Edyty Ochmańskiej z mec. Jolantą Budzowską
Medyczne

Czy błędów medycznych nie da się uniknąć? - rozmowa Edyty Ochmańskiej z mec. Jolantą Budzowską

23 lipca 2019

Błąd medyczny zrujnował mu życie. 17-letni chłopak miał ambitne plany i szerokie możliwości. Legły one jednak w gruzach podczas prostego zabiegu operacji wyrostka. Podano mu zły gaz do znieczulenia, wskutek czego dziś jest sparaliżowany, nie jest w stanie samodzielnie się poruszać.

Ojciec chłopca przez 10 lat wierzył, że prokuratura wyjaśni sprawę. Lekarze forsowali jednak tezę, że był to przypadek podobny do tzw. białej śmierci, czyli że do NZK (nagłego zatrzymania krążenia) doszło z niewyjaśnionych przyczyn, co zdarza się podobno raz na milion. Szpital w międzyczasie oddał na złom użyty podczas zabiegu aparat do znieczulania, zniszczył dokumentację techniczną. Co więcej, prokuratura po 10 latach umorzyła sprawę twierdząc, że nastąpiło przedawnienie.

W sądzie cywilnym ta sprawa ciągnęła się sześć lat, i to wcale nie jest dużo, jak na tego typu sprawy. Ostatecznie mężczyźnie przyznano w 2014 roku wysokie, jak na polskie warunki zadośćuczynienie – 900 tys. zł. Ma też wypłacaną co miesiąc rentę w wysokości 16 tys. zł, na rehabilitację, opiekę i leczenie, a także prawie 350 tys. zł na specjalistyczne urządzenia, które musi mieć w domu.

Polskie szpitale nie chcą płacić odszkodowań

Polskie szpitale nie chcą płacić pacjentom odszkodowań, walczą do końca. Zazwyczaj odpowiadają standardowo, że leczenie było prawidłowe i nie widzą podstaw do zgłaszania skarg.

Postępowania dotyczące błędów lekarskich są z natury trudne, bo szpital, wraz z ubezpieczycielem, zazwyczaj nie bierze odpowiedzialności i broni się do samego końca. Nawet w sytuacjach, gdy po przeanalizowaniu dokumentacji medycznej, nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do błędu medycznego. W szpitalach nie ma woli ugody czy nawet chęci wyjścia naprzeciw potrzebom pacjenta, który potrzebuje pieniędzy na rehabilitację, leczenie. Pacjent najczęściej chce zapomnieć o tym, co się stało, a nie sądzić się przez lata.

– W sporze ze szpitalem o błąd medyczny trzeba być gotowym na wszystko. – mówi Jolanta Budzowska – Proces może być bardzo obciążający psychicznie, dlatego tak ważna jest świadomość, że nie jest się w procesie samemu, że ma się u swojego boku doświadczonego prawnika. Staram się uświadamiać klientom, co ich może czekać. Trzeba być gotowym na to, że opinie biegłych będą nierzetelne, a wręcz nieprawdziwe. To jest chleb powszedni. Dominuje przekonanie, że poszkodowany pacjent nie ma racji i próbuje się przerzucić na niego winę. Udowodnienie lekarzowi błędu wcale nie jest łatwe. Trzeba bowiem wykazać, że kluczową rolę w pogorszeniu stanu pacjenta odegrał błąd medyczny, a nie naturalne przyczyny schorzenia lub urazu. Z tego powodu pomimo dużej liczby skarg i zawiadomień o błędach lekarskich, rzadko dochodzi do skazania lekarzy w procesach karnych. Warto jednak walczyć o swoje prawa, bo wygrana renta, zadośćuczynienie i odszkodowanie za błąd medyczny pozwalają na prywatne leczenie i rehabilitację, niezależnie od długości kolejek do lekarzy „na NFZ”.

Sprawy w sądach trwają jednak latami. Przegrani odwołują się w nieskończoność. Powoływani są kolejni biegli, a lekarze utrudniają pacjentom dostęp do dokumentacji medycznej. Efekt jest taki, że tylko najwytrwalsi składają pozwy przeciwko sprawcom swoich cierpień.

Chusta pozostawiona w brzuchu

Klasycznym przykładem oczywistego błędu medycznego jest pozostawienie ciała obcego w polu operacyjnym. Z tego trudno się wytłumaczyć, to jest fakt któremu trudno zaprzeczyć. Ubezpieczyciel może powiedzieć: „tak rzeczywiście nie powinno się zostawiać obcych przedmiotów w brzuchu, no i właśnie dlatego drogi pacjencie oferuje ci pięć tysięcy złotych”. Pytanie czy to jest wystarczające?

Na te i inne pytania, odpowiedzi znajdziesz w artykule:

każdy lekarzy z palcem.png
Poprzedni
Poród naturalny tak, ale nie za wszelką cenę - prawo.pl
Następny
Kara więzienia dla lekarza nie jest priorytetem poszkodowanych - Dziennik Gazeta Prawna 7.06.2019
Kategoria
Medyczne
Data publikacji
23 lipca 2019
Powiązane artykuły

Pierwszy błąd medyczny w Polsce. Co dziś robi Piotr Soszka?

30 czerwca 2026

Trzy kroki do wyjaśnienia afery w Szpitalu Południowym. Komentuje mec. Jolanta Budzowska

26 czerwca 2026

Kryzys w ochronie zdrowia? Mecenas Budzowska nie ma wątpliwości.

3 maja 2026