Zosia miała zaledwie pół roku, kiedy zmarła. Rodzice oddali ją pod opiekę medyków z Katowic. Pielęgniarka podała dziecku leki w niewłaściwy sposób, co skończyło się tragedią.
Rodzicom zależało, aby zapadł sprawiedliwy wyrok, uznający odpowiedzialność szpitala za śmierć Zosi.
Odszkodowanie ma wymiar symboliczny: wysokość zadośćuczynienia pokazuje, że nie można lekceważyć życia ludzkiego - mówi Budzowska. Rodzice
Zosi - jak twierdzi - odzyskali częściowo spokój.
Czytaj więcej:
