Rak piersi, którego nie było. Wyrok za błąd w diagnozie. [05.2015 r.]
U powódki, młodej kobiety, na podstawie badań obrazowych podejrzewano nowotwór złośliwy piersi; postawienie szczegółowej diagnozy miało nastąpić na podstawie biopsji cienkoigłowej. Po wykonaniu biopsji potwierdzono raka i poinformowano powódkę o konieczności poddania się zabiegowi operacyjnemu. Powódka postanowiła wówczas, że podda się dodatkowym konsultacjom w jednym z renomowanych ośrodków i dopiero na ich podstawie podejmie ostateczną decyzję o leczeniu. Po wykonaniu dalszych badań nadal przekonywano powódkę, że konieczna jest operacja, i to operacja radykalna: usunięcie całej piersi. Dociekania powódki na temat możliwości przeprowadzenia leczenia oszczędzającego (usunięcia samego guza z zaoszczędzeniem piersi) kwitowano stwierdzeniem, że choroba jest zbyt zaawansowana. Ostatecznie usunięto powódce pierś wraz z całym piętrem węzłów chłonnych, a usunięty materiał przesłano do badania histopatologicznego – które wykazało, że powódka nie miała nowotworu złośliwego. Aby upewnić się co do takiej diagnozy przebadano raz jeszcze materiał biopsyjny pobrany wcześniej, na podstawie którego zakwalifikowano powódkę do operacji – i tam jednak tym razem nie znaleziono jednak żadnych komórek nowotworowych.
Biegły patomorfolog, który badał materiał tkankowy ponownie na potrzeby postępowania sądowego stwierdził, że materiał ów został nieprawidłowo pobrany, nadto został źle zbadany (postawiono fałszywą diagnozę), a wydany wynik zawierał szereg uchybień formalnych i merytorycznych, które dyskwalifikowały ten wynik jako podstawę decyzji terapeutycznych. Biegły chirurg onkolog stwierdził z kolei, że decyzja o operacji radykalnej powódki została podjęta zbyt pochopnie, ponieważ wykonane u powódki badania, których wyniki były częściowo wzajemnie sprzeczne, nie pozwalały na postawienie jednoznacznego rozpoznania nowotworu złośliwego.
Dokonawszy takich ustaleń Sąd zasądził na rzecz powódki od obydwu pozwanych placówek medycznych zadośćuczynienie za uszczerbek na zdrowiu w wysokości 300 tys. zł, a także, od jednej z nich, zadośćuczynienie w wysokości 25 tys. zł za naruszenie praw pacjenta; Sąd zasądził również odszkodowanie na pokrycie wydatków na rehabilitację i specjalistyczną bieliznę. Przesądzono również, że pozwani będą ponosić odpowiedzialność za dalszą szkodę na zdrowiu powódki, związaną z wykonaną operacją – gdyby taka ujawniła się w przyszłości.
Powódkę reprezentowały mec. Jolanta Budzowska i mec. Karolina Kolary.
Sprawdź inne wygrane sprawy
Brak informacji o wyniku badania RM
Pacjentka nie została poinformowania przez placówkę medyczną o niekorzystnym wyniku badania MR piersi, mimo zapewnienia, że w razie niekorzystnego wyniku zostanie niezwłocznie wezwana na konsultację, poza terminem planowej kontroli.
Nierozpoznanie choroby nowotworowej - 100 tys. za naruszenie praw pacjenta
Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 listopada 2025 r. zasądził na rzecz klientki kancelarii BFP wysokie zadośćuczynienie z tytułu naruszenia praw pacjenta, które łącznie z kwotą dobrowolnie wypłaconą przez pozwanego w trakcie postępowania sądowego, wyniosło 100.000 złotych. Kwota ta została powiększona przez Sąd przez odsetki ustawowe za opóźnienie, liczone za ponad 10 lat procesu.
Zadośćuczynienie dla spadkobierców za opóźnienie rozpoznania powikłań w pacjentki
Przedmiotem postępowania sądowego były roszczenia powodów, spadkobierców zmarłej w trakcie procesu powódki. U pacjentki w trakcie histerektomii doszło do uszkodzenia moczowodów, które nie zostało rozpoznane w pozwanym szpitalu.