Zabieg bez zgody pacjenta – wysokie odszkodowanie [05.2015 r.]
Powódka, u której przez około rok prowadzono diagnostykę z powodu okresowego bolesnego powiększenia węzłów chłonnych szyi, ostatecznie została zakwalifikowana do operacji mającej polegać na usunięciu pojedynczego węzła chłonnego, wyłuszczeniu migdałka i kontroli nosogardla z pobraniem wycinków. Celem tak określonego zabiegu miało być postawienie diagnozy (która na tym etapie nie była jeszcze znana) i w dalszej kolejności zaplanowanie odpowiedniego leczenia. Po przeprowadzeniu operacji okazało się jednak, że bez zgody powódki rozszerzono pierwotnie planowaną procedurę wykonując zabieg limfadenektomii, czyi usunięcia wszystkich węzłów chłonnych danego regionu. Powódka jako chirurg z wieloletnim stażem wiedziała, że jedynym wskazaniem do wykonania zabiegu limfadenektomii jest rozpoznanie nowotworu złośliwego – raka. Wobec tego powódka była przekonana, że raka potwierdziło śródoperacyjne badanie histopatologiczne. Niemniej jednak lekarz patolog, który wykonywał badanie histopatologiczne stwierdził, że w badaniu histopatologicznym potwierdził się wyłącznie masywny stan zapalny – który nie stanowił żadnej podstawy dla wykonania aż tak rozległej operacji.
Dodatkowo, po odstawieniu leków przeciwbólowych rozpoczęły się u powódki kłopoty z barkiem: silne bóle i osłabienie siły mięśniowej. Ból był tak dolegliwy, że wykonywanie przez powódkę kilkugodzinnych zabiegów operacyjnych było niemożliwe; powódka stała się praktycznie niezdolna do pracy. Do tego dołączyło opadanie barku i jego przemieszczenie do przodu oraz postępujące osłabienie mięśni obręczy barkowej. Badanie EMG potwierdziło u powódki rozległe uszkodzenie nerwu dodatkowego prawego. Powódka podjęła decyzję o poddaniu się operacji naprawczej – rekonstrukcji nerwu; w trakcie operacji okazało się jednak, że pełna rekonstrukcja anatomiczna nerwu jest niemożliwa. Co więcej, podczas operacji naprawczej u powódki ustalono, że w trakcie operacji pierwotnej usunięto powódce część mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego (o czym powódki nie poinformowano). Finalnie powódka mimo operacji naprawczej i rehabilitacji nie powróciła do pełnej sprawności.
W toku postępowania sądowego opinię wydał zespół biegłych stwierdzając, że postępowanie diagnostyczne i lecznicze względem powódki było obarczone szeregiem istotnych błędów, wśród których najistotniejszy polegał na wykonaniu u powódki bez jej zgody zbędnego zabiegu operacyjnego. W wydanym wyroku Sąd zasądził na rzecz powódki kwotę 350 tys. zł zadośćuczynienia, a także dochodzone przez powódkę odszkodowanie, zmierzające przede wszystkim do pokrycia kosztów operacji naprawczej.
Powódkę reprezentowały mec. Jolanta Budzowska i mec. Karolina Kolary.
Sprawdź inne wygrane sprawy
Brak informacji o wyniku badania RM
Pacjentka nie została poinformowania przez placówkę medyczną o niekorzystnym wyniku badania MR piersi, mimo zapewnienia, że w razie niekorzystnego wyniku zostanie niezwłocznie wezwana na konsultację, poza terminem planowej kontroli.
Nierozpoznanie choroby nowotworowej - 100 tys. za naruszenie praw pacjenta
Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 listopada 2025 r. zasądził na rzecz klientki kancelarii BFP wysokie zadośćuczynienie z tytułu naruszenia praw pacjenta, które łącznie z kwotą dobrowolnie wypłaconą przez pozwanego w trakcie postępowania sądowego, wyniosło 100.000 złotych. Kwota ta została powiększona przez Sąd przez odsetki ustawowe za opóźnienie, liczone za ponad 10 lat procesu.
Zadośćuczynienie dla spadkobierców za opóźnienie rozpoznania powikłań w pacjentki
Przedmiotem postępowania sądowego były roszczenia powodów, spadkobierców zmarłej w trakcie procesu powódki. U pacjentki w trakcie histerektomii doszło do uszkodzenia moczowodów, które nie zostało rozpoznane w pozwanym szpitalu.