Sprawa zarzutów dotyczących bezpieczeństwa pacjentów w warszawskim Szpitalu Południowym oraz postawa lekarza-sygnalisty wywołały ogólnokrajową debatę i skrajne oceny w przestrzeni publicznej.
Przeczytaj oryginalny artykułZdaniem radcy prawnej mec. Jolanty Budzowskiej, przedwczesne ocenianie wiarygodności świadka jest błędem, a jego obawa przed konsekwencjami prawnymi oraz chęć skorzystania z pomocy pełnomocnika były w pełni zrozumiałe.
Ekspertka podkreśla, że rzetelne wyjaśnienie sprawy wymaga spokojnego i metodycznego działania śledczych, które powinno opierać się na trzech etapach:
Dokładnym przesłuchaniu sygnalisty w celu precyzyjnego ustalenia źródeł jego wiedzy.
Dotarciu do wskazanych świadków spośród personelu szpitala i weryfikacji faktów.
Analizie dokumentacji medycznej (historii chorób) oraz powołaniu niezależnych biegłych do oceny ewentualnych błędów.
Mecenas Budzowska zwraca również uwagę, że poza kwestiami medycznymi konieczne jest równoległe zbadanie wątków organizacyjnych funkcjonowania SOR oraz ewentualnych nieprawidłowości finansowych.