Ponad 1,9 miliona złotych - taki wyrok usłyszał szpital, którego personel doprowadził naszą Klientkę do trwałego kalectwa. Za tą rekordową kwotą stoi jednak bulwersująca prawda o rażących zaniedbaniach i złamaniu procedur medycznych.
W dniu 30 czerwca 2026 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok, na mocy którego zasądził na rzecz naszej Klientki:
• 550.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia, • 111.851,79 zł tytułem odszkodowania, • 34.811,37 zł tytułem skapitalizowanej renty z tytułu zwiększonych potrzeb i utraconych korzyści za okres sprzed wniesienia pozwu, • rentę z tytułu zwiększonych potrzeb za okres trwania procesu w średniej wysokości około 8.000 zł miesięcznie, • rentę na przyszłość w kwocie 6.828,69 zł miesięcznie.
Wszystkie świadczenia zostały zasądzone wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.
Już samo zadośćuczynienie i odszkodowanie wraz z odsetkami naliczonymi do dnia wydania wyroku wynoszą 1.106.060,61 zł. Po doliczeniu renty należnej od listopada 2018 r. wraz z odsetkami wartość zasądzonych świadczeń przekracza 1,9 mln zł.
Zakażenie szpitalne podczas planowego zabiegu neurochirurgicznego
Nasza Klientka została przyjęta do pozwanego szpitala w celu przeprowadzenia planowego zabiegu neurochirurgicznego.
W trakcie hospitalizacji doszło jednak do zakażenia płynu mózgowo-rdzeniowego wielolekooporną bakterią Acinetobacter baumannii. Zakażenie doprowadziło do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, a następnie do konieczności długotrwałego, niezwykle inwazyjnego leczenia. Ostatecznie jego następstwem było wystąpienie zespołu ogona końskiego, porażenia kończyn dolnych oraz trwałej, głębokiej niepełnosprawności.
Rażące naruszenia zasad aseptyki
Od początku postępowania Kancelaria BFP wskazywała, że zakażenie było następstwem zawinionych działań personelu medycznego oraz rażącego naruszenia podstawowych zasad aseptyki i antyseptyki podczas obsługi drenażu lędźwiowego.
Postępowanie dowodowe ujawniło wyjątkowo niepokojące praktyki stosowane podczas hospitalizacji. Personel opróżniał worek drenażu płynu mózgowo-rdzeniowego poprzez wylewanie jego zawartości do toalety lub do wiadra wykorzystywanego również do opróżniania pojemników z moczem pacjentów, po czym ten sam worek ponownie podłączano do układu drenażowego. Co szczególnie istotne, takie działania miały miejsce zarówno przed wykryciem zakażenia, jak i po potwierdzeniu obecności wielolekoopornej bakterii.
Z materiału dowodowego wynikało również, że personel pielęgniarski nie posiadał odpowiedniego przeszkolenia w zakresie prawidłowej obsługi drenażu lędźwiowego i otwarcie przyznawał rodzinie pacjentki, że nie wie, jak powinien on być prawidłowo opróżniany.
Nie tylko doprowadzono do zakażenia, ale również niewłaściwie je leczono
Sprawa nie ograniczała się wyłącznie do samego zakażenia.
Jak wykazało postępowanie dowodowe, leczenie ciężkiej neuroinfekcji również prowadzone było nieprawidłowo. Dochodziło do wielogodzinnych opóźnień w podawaniu antybiotyków drogą dokanałową, mimo że terapia dotyczyła zakażenia wielolekoopornym drobnoustrojem, w którym ścisłe przestrzeganie harmonogramu leczenia ma kluczowe znaczenie dla powodzenia terapii.
W ocenie Kancelarii BFP takie postępowanie znacząco zmniejszyło szanse naszej Klientki na skuteczne zwalczenie zakażenia, a nawet mogło całkowicie pozbawić ją możliwości skutecznego leczenia.
Opinie biegłych jednoznacznie potwierdziły stanowisko Kancelarii BFP
W toku procesu wszystkie najistotniejsze zarzuty sformułowane przez naszą Kancelarię zostały potwierdzone przez powołanych przez Sąd biegłych.
Eksperci jednoznacznie wskazali, że zakażenie było konsekwencją mikrobiologicznego zanieczyszczenia sterylnego zestawu do drenażu podczas jego obsługi przez personel medyczny. Jednocześnie podkreślili, że przy zachowaniu podstawowych zasad aseptyki i antyseptyki oraz odpowiednim przeszkoleniu personelu zakażenia można było uniknąć.
Biegli zwrócili również uwagę, że poziom wiedzy personelu pozwanego szpitala dotyczący profilaktyki zakażeń związanych z opieką zdrowotną oraz zapobiegania transmisji drobnoustrojów wielolekoopornych był niewystarczający. Wprost wskazano także, że osoby nieprzeszkolone nie powinny wykonywać żadnych czynności związanych z obsługą drenażu lędźwiowego.
Potwierdzone zostały również zarzuty dotyczące niewłaściwego leczenia zakażenia. Biegli wskazali na liczne nieprawidłowości obejmujące niedotrzymywanie godzin podawania leków oraz brak właściwego monitorowania skuteczności prowadzonej terapii.
Próba przerzucenia odpowiedzialności na inny szpital
Pozwany szpital konsekwentnie zaprzeczał swojej odpowiedzialności. W toku procesu próbował również przerzucić odpowiedzialność za stan zdrowia naszej Klientki na inną placówkę medyczną, która przejęła pacjentkę już z ciężką neuroinfekcją i wdrożyła leczenie ratujące jej życie. To właśnie lekarze kolejnego szpitala zdecydowali o zastosowaniu terapii „ostatniej szansy”, modyfikując antybiotykoterapię poprzez podawanie bardzo wysokich dawek antybiotyków. Dzięki temu udało się opanować zakażenie i uratować życie pacjentki.
Postępowanie dowodowe wykazało jednak jednoznacznie, że źródłem zakażenia były nieprawidłowości, do których doszło w pozwanym szpitalu, a twierdzenia o odpowiedzialności kolejnej placówki okazały się całkowicie bezpodstawne.
Tragiczne konsekwencje zakażenia
Choć życie naszej Klientki udało się uratować, skutki zakażenia okazały się nieodwracalne.
Jak wynika z opinii biegłych, w następstwie zakażenia szpitalnego i jego powikłań powódka: • doznała 100% trwałego uszczerbku na zdrowiu, • stała się osobą trwale niepełnosprawną, wymagającą codziennej opieki oraz intensywnej rehabilitacji, • cierpi na wiotki niedowład kończyn dolnych, pęcherz neurogenny, zanik mięśni oraz nietrzymanie moczu i stolca, • wymaga implantacji oraz dalszego funkcjonowania zastawki komorowo-otrzewnowej, • nie rokuje powrotu do stanu zdrowia sprzed zakażenia, • rozwinęła depresję reaktywną pozostającą w związku z utratą samodzielności i uzależnieniem od pomocy innych osób.
Wyrok potwierdzający odpowiedzialność szpitala
Wyrok Sądu Okręgowego stanowi potwierdzenie odpowiedzialności pozwanego szpitala za zakażenie szpitalne powódki i jego następstwa. Oprócz zadośćuczynienia i odszkodowania zasądzone świadczenia mają zapewnić naszej Klientce środki niezbędne do finansowania dalszego leczenia, rehabilitacji i codziennego funkcjonowania, którego wymagać będzie przez resztę życia.